Woda stoi, sprawy też


Burzliwie, ale bez efektów. Tak można podsumować piątkowe zebranie w Brodnej właścicieli zalanych pól z przedstawicielami Wojewódzkiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych. Rolnicy wiązali z zebraniem wielkie nadzieje, oczekiwali konkretnych rozwiązań. W zamian usłyszeli, że na piętnaście lat muszą się opodatkować.
Woda na polach pod Brodną uniemożliwia uprawę blisko 400 hektarów gruntów Nie schodzi, choć już pora maja. A wszystko przez zniszczony rurociąg melioracyjny Śmiłowo-Brodna. Zniszczony – bo nie konserwowanie, nie konserwowany- bo do dziś nie wiadomo, do kogo tak prawdę należy. Urzędnicy twierdzą, że do rolników (bo nie ma żadnych dokumentów świadczących, że jest inaczej, rolnicy, że urządzenia o takim przekroju ( 60 i 80 cm) na mocy ustawy automatyczne należą do skarbu państwa. I zrobił się pat. Urzędnicy odmawiają doprowadzenia do formalnego przekształcenia rurociągu w podstawowy (bo to by się wiązało z ogromnymi pieniędzmi na naprawę), a rolnicy nie chcą zaakceptować rurociągu jako szczegółowego, bo ich nie stać tym bardziej. Po drugie- pamiętają, jak rurociąg należał do pegeerów, czyli był państwowy.

Sprawa na dziś wygląda jak góra nie do zdobycia. Z której strony by się do niej podeszło- jest problem. Wprawdzie kilkanaście tygodni temu marszałek napisał, że rurociąg zostanie naprawiony i przejęty na skarb państwa, ale dziś już się z tego wycofał. Na piątkowym zebraniu z udziałem dyrektora Wydziału Środowiska, Rolnictwa i Leśnictwa w pilskim Starostwie Powiatowym, Mieczysława Chmielą, przedstawiciele Wojewódzkiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych z Romanem Tomaszem w zastępstwie dyrektora Rogozieckiego chcieli wspólnie z właścicielami gruntów (rolnikami i spółką Agrifarm) dojść do porozumienia i od ręki wypracować kompromis. Roman Tomasz poinformował zebranych o kosztach podobnej inwestycji w Loty-niu. Całość to ponad 5 min zł. Państwo dofinansuje 80 procent, ale 20, czyli milion z haczykiem, jako opłata inwestycyjna musi pochodzić od właścicieli pól. W wypadku Brodnej byłoby to blisko 400 zł na właściciela w skali roku rozłożone na 15 lat z dwuletnim okresem karencji.

W sali zawrzało.

Rolnicy:- Płacenie nie wchodzi w rachubę, jest dla nas nie do przyjęcia. Jeżeli tylko o tym mamy mówić, to zebranie może się już zakończyć.

Urzędnicy:- Dlaczego nie do przyjęcia?

Rolnicy:- Bo nas na to nie stać.

Urzędnicy:- Nie stać was na 400 zł rocznie?

Rolnicy:- Nie. Pola są zalane i nic nie zbierzemy. Poza tym jak mamy płacić, skoro do końca nie wiadomo, czyj ten rurociąg jest. Przed inwestycją, czyli likwidacją rowu i założeniem rur, melioracja była państwowa. Łączy jezioro Kopcze z Wapińskim. To też wody państwowe.

Tomasz: – Ona nigdy nie była podstawowa.

Rolnicy:- Była dłużej niż pan żyje.

Ale nie ma na to dokumentów.

W trakcie dyskusji pojawił się pomysł, by oczyścić biegnący przez bagna rów pierwotny. Na pewno by to nie zaszkodziło, ale – uznali rolnicy – z pewnością nie pomoże i woda z pól dzięki temu nie zejdzie. Nie ma którędy. Potwierdza to Piotr Tryba z Powiatowego Związku Spółek Wodnych. Przepust Smiłowo-Zelgniewo jest cały zamulony, a na polach są obszary, gdzie co 50 m jest wyrwa. Padł też pomysł by odkopać rurociąg i zostawić rów odkryty. Przed laty zbudowano go, bo planowano deszczować okoliczne pola gnojowicą. Dziś tego nikt nie robi, więc z pozoru nic nie stoi na przeszkodzie, ale wykopanie rur łączyłoby się z wyłączeniem z uprawy dużych obszarów pól. Rurociąg leży bowiem na głębokości od 5 do 7 metrów.

Stanęło właściwie na niczym. Rolnicy nie chcieli słyszeć o tym, te będą musieli dodatkowo Opodatkować się na 15 lat, a urzędnicy twierdzili, że nie ma innego wyjścia. Pewnikiem jest tylko to, że trzeba zrobić dokumentację inwestycji, chociaż nie wiadomo jak, bo gdy woda stoi, projektant nie ruszy z pracą.

Na ostatniej sesji Rady Powiatu zabezpieczono uchwałą połowę środków na projekt. Resztę ma dołożyć gmin Kaczory. Radni dyskutować będą nad tą sprawą na piątkowej sesji.

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies, więcej informacji.

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na zapis lub odczyt plików cookies wg ustawień przeglądarki. Przetwarzanie działa wg RODO

Zamknij komunikat